|
wystawa
od kuratora |
|
GALERIA ZDERZAK 25 października - 15 grudnia 2001
Od dawna marzyłem, by zebrać dwie grupy obrazów. Jana Cybisa malowane całymi latami, wielokrotnie poprawiane, zgrubiałe od warstw naniesionej farby, z motywem jakby na dalszym planie, zatartym. Rozpraszające światło. I Stefana Gierowskiego malowane w kolorach podstawowych i w czystych kolorach widma słonecznego, chudo, precyzyjnie, schludnie. Chłonące światło. Można też użyć metafory:
Cybis rozbija dzbanek światła i z jego okruchów lepi obrazy - wytrwale, z namysłem, poświęceniem. Gierowski próbuje na powrót uzyskać formę światła, a robi to ulissesowo - wiedzą, sprytem, dowcipem.
Stefan Gierowski CCCVI (fragment)
Przeczuwałem, że obie grupy zestawione razem unaocznią jakieś podstawowe prawdy malarstwa. Jakie? O świecie widzialnym. O etyce artysty. O rozumności. Suma tych poszczególnych prawd jest także prawdą - o przyjaźni ze światem i jego pstrym pięknem.
Dlaczego właściwie tak mi na tym zależało? Otóż najpierw pragnąłem tylko ujrzeć dzieła obu przyjaciół razem. Nic więcej. (Czasem mamy nagłą ochotę iść do ogrodu, chociaż jest mokro i chłodno). Nie wiedziałem jeszcze, które to będą, była tylko ochota zestawienia i zobaczenia. Gdybym teraz miał odpowiedzieć po co, powiedziałbym, że dla radości.
Jan Cybis, Jabłka na stole
Na wystawie zgromadziliśmy dwanaście obrazów olejnych - po sześć każdego z malarzy. Wprowadzeniem do wystawy jest sześć akwarel chromatycznych Stefana Gierowskiego. Gdy ujrzałem kolekcję rodzinną Pana Jacka Cybisa zrozumiałem, że mam esencję tematu w postaci kameralnej wystawy. Obrazy szlachetne, wśród nich arcydzieło - "Jabłka na stole". Wybrałem i dalej nie szukałem. Potem wybieraliśmy obrazy z Panem Stefanem Gierowskim. Wybieranie polegało na rozważaniu ich urody, na wesołości.
Jan Cybis, Filizanka i cytryną

Był to wstęp do medytacji, którą jest wystawa. Mam nadzieję, że i dla Was "obrazy chromatyczne" będą okazją do uszczęśliwiającej bezużyteczności. Chętnie poszedłbym dalej ścieżką prowadzącą wśród dwóch królestw, ścieżką przyjaciół.
j.m.
Stefan Gierowski, CCCCV
|