|
o wystawie
obrazy
fotografie
katalog
teksty |
|
WITOLD URBANOWICZ
Dla nikogo nie stanowiliśmy zagrożenia. Byliśmy nietypową awangardą - nie walczyliśmy z nikim i z niczym. Nasze obrazy były nieefektowne, smutne i milczące. Wyrażały jednak stan ducha pokolenia ludzi, którzy przeżyli wojnę i nie widzieli przed sobą żadnych optymistycznych perspektyw. Po prostu obrazy odzwierciedlały naszą rzeczywistość.
Opinia zagranicznych uczestników zjazdu AICA wygłoszona na naszej wystawie w roku 1960 w Nowej Hucie była jednoznaczna: "Ta wystawa jest najważniejszą i najciekawszą wystawą, jaką udało nam się w Polsce zobaczyć".
Maria Jarema, Jonasz Stern i Tadeusz Kantor już wcześniej patronowali naszej wystawie w Związku Plastyków w 1956 roku. Jaremianka szczególną uwag" zwróciła na m-j obraz pt. "Powiększone motyle i larwy". Na obrazie były takie zwały farby, że obraz wyglądał jak relief. W 1957 w dwie godziny namalowałem obraz "Biegnący", 1x2 m, który później przemalowywałem, aż go w końcu zniszczyłem. I z tego obrazu zrobił się 1959/60 obraz "Srebrny".
(2000)
|